Dawanie feedbacku – to wcale nie jest takie proste

Bardzo boję się tego momentu, gdy w ramach pracy Agile Coacha przychodzi czas by przekazać konstruktywne uwagi. Scrum Master ma jakieś niedociągnięcia, Product Backlog nie wygląda jak powinien, menedżer ponad zespołem zwinnym zachowuje się w sposób psujący samoorganizację. Wydawałoby się, że to są już dla mnie oczywistości, bez problemu umiem nazwać jakieś problemy i z racji doświadczeń umiem je gładko przekazać, od strony obserwacji, pytań pogłębiających i ewentualnych podpowiedzi rozwiązań na bazie teorii i praktyki. Pewnie patrząc z zewnątrz na mnie, gdy przekazuję takie uwagi, nawet sprawiam wrażenie swobody – ale w środku wszystko mi się niezmiennie od lat kotłuje. Jestem zestresowany i spalam dużo energii w trakcie przekazywania feedbacku.

Czytaj dalej Dawanie feedbacku – to wcale nie jest takie proste

Różne definicje Agile Coacha

Od czasu do czasu w mediach społecznościowych pojawiają się żale na „wysyp agile coachów” i przez jakiś czas reagowałem na to wzruszeniem ramion. Ignorowałem narzekania i kompletnie nie wnikałem czy jest w tym coś głębszego. Znam kilka osób, które twardo przeciwstawiają się etykiecie Agile Coach, nawet, gdy są już na tym poziomie zaawansowania w moim rozumieniu tego słowa i konsekwentnie wolą widzieć się (i tytułują się) Scrum Masterem. Aż ostatnio uderzyło mnie to bezpośrednio, gdy w pewnej sytuacji osobiście zbyt późno zorientowałem się, że Agile Coacha definiują różne firmy na tak różne sposoby.

Czytaj dalej Różne definicje Agile Coacha

Ty jesteś odpowiedzialny za agile w swojej firmie

Jakiś czas temu byłem gościem na budowie pewnego biurowca. Ponieważ trwała jeszcze praca, miałem unikalną (dla mnie) okazję  zobaczenia paru smaczków sposobu organizacji pracy z zupełnie innej branży niż moja. Silną inspiracją było dla mnie coś, co ująłem na tym zdjęciu

Zdjęcie przedstawia lustro wiszące przy wejściu na plac budowy, na którym ważny jest napis „To jest osoba odpowiedzialna za BHP”.

Czytaj dalej Ty jesteś odpowiedzialny za agile w swojej firmie

Za młody na Heroda

Z zasady podchodzę bardzo krytycznie do tego co robię. Wielokrotnie jestem ofiarą swojego własnego impostor syndrome – łatwo przychodzi mi myślenie, że wiele rzeczy które zrobiłem to tylko efekt przypadku, braku zorientowania się nad tematem mojej niekompetencji przez kogoś wokół mnie, że jest trwały kłopot z moimi kwalifikacjami.

Czytaj dalej Za młody na Heroda

Warsztat w Toruniu – Trudne przypadki zespołów scrumowych

Zapraszam na warsztat, jaki poprowadzę na społeczności zwinnej „Agile 4U” w Toruniu 25 lipca o 18:00. Chcę przetestować formułę, która od dłuższego czasu chodzi mi po głowie*, czyli warsztat oparty o case studies z prawdziwych zespołów scrumowych. Życie jest zawsze bogatsze niż teoria ze szkolenia czy książki i chcę zaprosić uczestników do poznania konkretnych wybranych przeze mnie historii. Przerobimy je razem w grupach (zazwyczaj pytaniem będzie „co zrobił(a)byś w takiej sytuacji”) i potem podzielimy się pomysłami rozwiązania. W ciemno zakładam, że oczywiście będzie mnóstwo różnych propozycji, co może być bardzo ciekawą inspiracją nawet dla kogoś, kto już ma trochę doświadczenia.

Czytaj dalej Warsztat w Toruniu – Trudne przypadki zespołów scrumowych

Jak zrobić dobre zgłoszenie w procesie call for papers?

Jeśli chcemy wystąpić na konferencji i nie zostaliśmy osobiście zaproszeni przez organizatora albo Radę Programową, żeby dostać się do grona prelegentów, musimy przejść z sukcesem przez proces „call for papers”. W tym wpisie chciałbym przekazać garść porad, które mogą pomóc zrobić lepsze zgłoszenie i zwiększyć szanse na bycie zatwierdzonym.

Czytaj dalej Jak zrobić dobre zgłoszenie w procesie call for papers?

Na pewno popełnisz błędy

Gdy rozmawiam z osobami szykującymi transformację zwinną albo jej jakiś kolejny etap, często natrafiam na pytanie „jak wybraliście Product Ownerów”, „jak wybraliście Scrum Masterów” i „jak podzieliliście zespoły”. Chętnie wskakuję w przytaczanie różnych przypadków z doświadczenia i często mam doszczegółowienie pytania – „ale jak dobrze to zrobiliście?”. W domyśle widzę tu pytanie (i po zgłębieniu jest to faktycznie właśnie to) o to, jak uniknąć niepowodzenia, jak się zabezpieczyć przed złymi decyzjami i mieć gwarancję dobrego wyboru czy podziału. Szokuję swoich rozmówców hasłami w styl „nie da się, nie można tego zrobić bezbłędnie”. Uważam na bazie doświadczenia, że takie rzeczy jak wybór początkujących osób na jakieś zupełnie nowe stanowisko w firmie, czy podział wszystkich zespołów według nowego schematu w dużej organizacji ma gwarancję błędów. Będą zmiany w roli PO, SMa i będą korekty sposobu podziału. Niepokojące dla mnie byłoby to, gdyby się okazało, że po kilku kwartałach pracy żadne z tych zjawisk nie nastąpiło – albo mamy do czynienia z nieprawdopodobnym fartem, albo nie następuje usprawnianie pracy na bazie cyklicznych retrospektyw i przeglądów sprintów.

Czytaj dalej Na pewno popełnisz błędy