Jak wyglądają „Prawdziwe Przypadki Scrumowe”?

Rzadko widzę na rynku warsztaty oparte o case studies, a prywatnie uwielbiam brać w nich udział jako uczestnik. Od zeszłego roku prowadzę taką właśnie formułę pod nazwą „Prawdziwe Przypadki Scrumowe” a w czerwcu realizuję ten sam materiał w formie zdalnych warsztatów.

W przypadku takiego szkolenia trochę trudniej opowiedzieć jakie konkretne rzeczy wyniesie dany uczestnik, bo nie ma predefiniowanej agendy z perspektywy konkretnych technik czy modeli. Zamiast tego wprowadzam uczestników w świat realnych historii zespołów scrumowych i na tej bazie dyskutujemy o możliwościach oraz dzielimy się praktykami. W tym wpisie opowiem, w jakim schemacie pracujemy na szkoleniu.

  1. Uczestnicy dostają opis sytuacji danego zespołu. Zespół ten zazwyczaj jest w poważnych kłopotach – na przykład nie dotrzymują planowanej daty wdrożenia dużego projektu, atmosfera w zespole jest zepsuta a Product Owner ma ochotę odejść z pracy. W opisie jest zawsze sporo różnych szczegółów na temat przyczyn takiej sytuacji.
  2. W grupach przepracowywane są pytania, które przy okazji tego case’a zostają zadane. Najczęściej jedno jest związane z tym, co można było zrobić inaczej, by nie doprowadzić do tak kryzysowej sytuacji, a drugie jest bardziej generalne (np. „jak lepiej zorganizować pracę nad bardzo dużym wdrożeniem?”)
  3. Łączymy przemyślenia z grup z prowadzącymi i dyskutujemy o różnych opcjach. Prowadzący dorzuca ze swojej perspektywy możliwe rozwiązania, które nie pojawiły się w dotychczasowych rozmowach. Dzięki temu powstaje bardzo szeroka paleta możliwych rozwiązań, do wykorzystania gdyby/jeśli taka sytuacja spotka uczestnika.
  4. Uczestnicy dowiadują się, jak sytuacja z danego Przypadku rozwinęła się dalej. Każda historia jest urywkiem losów realnego zespołu, z którym współpracował jeden z prowadzących. Nie zawsze historia rozwija się różowo, nie zawsze zastosowane w praktyce są rozwiązania, które wymyślili uczestnicy szkolenia.
  5. Zawsze historia zespołu oraz dyskusje w grupach generują dodatkowe inspiracje, które są trochę „poza tematem”. Na koniec każdego kejsa zostawiamy sobie przestrzeń na porozmawianie o takich sprawach – rozwiązujemy realne problemy uczestników, wymieniamy się praktykami, opowiadamy sobie o sprawdzonych przez nas inspiracjach, metodach i narzędziach. Prywatnie uwielbiam ten moment, bo nawet mimo swoich wieloletnich doświadczeń, również dostaję nowe kawałki wiedzy, która również mnie rozwija.

Brzmi ciekawie? Zapraszam na warsztaty zdalne „Prawdziwe Przypadki Scrumowe” 17-18 czerwca.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.