Nagranie mojego wystąpienia z Agile By Example ’18

Mój czas na pisanie kompletnie zniknął w natłoku innych działań 🙁 ale efektem jednego z tych działań jest filmik z wystąpienia na ostatnim ABE. Jeśli nie mogliście na nim być, albo chcecie sobie przypomnieć – zapraszam do 14 minut opowieści o tym, czym jest zwinna transformacja i jakie działania w niej nie są możliwe a jakie mogą być pomocne.

Co jest groźnego w zespołach wsparcia i koordynacji?

W organizacjach, w których pracowałem i w tych, z którymi współpracuję jako konsultant, od czasu do czasu napotykam wzorzec organizacyjny zespołów wsparcia i koordynacji projektu. Zespół taki budowany jest w przypadku, gdy realizowane jest jakieś większe przedsięwzięcie (projekt, program), zaangażowanych jest co najmniej kilka zespołów i oczywiste jest dla kierownictwa firmy, że w takiej sytuacji „musi” być ktoś, kto „ogarnie całość” przedsięwzięcia. Mam tu na myśli organizacje, które są jeszcze w trakcie uczenia się podejścia zwinnego i nie ma w nich jeszcze zaufania albo kompetencji w skalowanym podejściu do zwinności. Powstaje funkcja albo grupa funkcji w stylu koordynatora czy kierownika projektu, jakieś role dodatkowego wsparcia zespołów (zapewnienia jakości, utrzymania architektury, spójności biznesowej). Z perspektywy zwinnego podejścia i konkretnych metod skalowania automatyczna reakcja niejednego agile coacha to sugestia, żeby kompletnie usunąć te dodatkowe funkcje. Sam też mam takie preferencje, ale w codziennej pracy z zespołami i menedżerami nie zawsze uda się przekonać do rozwiązań, które uznają za zbyt ryzykowne i niezgodne z ich intuicją. W tym wpisie zahaczę kilka powodów, dla których uważam takie pomysły za niebezpieczne z perspektywy zwinności i podpowiem kilka kierunków, jakimi można takie struktury usprawnić (metodą małych kroków i ewoluowania tych struktur we właściwszą stronę).

Czytaj dalej Co jest groźnego w zespołach wsparcia i koordynacji?

Pierwszy odcinek podcastu Porządny Agile

Uważny czytelnik bloga i śledzący mnie w sieciach społecznościowych mógł już zauważyć sygnały tego, że szykuję coś razem z Jackiem Wieczorkiem i oto jest! Od wczoraj, na stronie porzadnyagile.pl dostępny jest pierwszy odcinek podcastu, w którym mówimy jak pracować zwinnie i jak robić to porządnie. Zaczynamy z Jackiem od tematu – jak to ujęliśmy w rozmowie między sobą – „pewnego”, czyli w miarę interesującego dla szerokiej grupy osób i dość prostego dla nas do przygotowania. Temat roli Scrum Mastera jest naszą codziennością w pracy konsultanta, więc całość merytorycznego przygotowania do odcinka zajęła nam kilka minut szkicowania mapy myśli zawierającej to, o czym byśmy mogli powiedzieć. Zapraszam do przesłuchania odcinka, dzielenia się nim ze znajomymi i przesłania nam informacji zwrotnej na każdy możliwy temat (m.in. technikalia, jakość, wartość treści).

Dlaczego zdecydowaliśmy się na podcast?

Nie będę powtarzał argumentów specjalistów od podcastu, że warto to robić, by wzmocnić swoją markę itd. Czytaj dalej Pierwszy odcinek podcastu Porządny Agile

Gdzie mnie można spotkać jesienią

Jesień zapowiada się dla mnie szczególnie pracowita, ale i tak, zgodnie ze swoimi zasadami, postaram się uwzględnić w swoim kalendarzu trochę czasu na rozwój, podzielenie się wiedzą, wystąpienia publiczne i okazje do networkingu. Ten wpis zbiera moje plany jesienne co do takich okazji, by jednocześnie zaprosić na te wydarzenia, na których będę obecny.

Czytaj dalej Gdzie mnie można spotkać jesienią

Artykuł o roli PO w computerworldzie

Dzisiaj zamiast cotygodniowego wpisu zamieszczę tylko link do dość obszernego artykułu, który napisałem dla computerworld.pl w ramach promocji mojego planowanego wystąpienia na konferencji Agile w Biznesie https://www.computerworld.pl/news/Wlasciciel-Produktu-rola-trudniejsza-w-rzeczywistosci-niz-w-teorii,410728.html . Artykuł jest wstępem do przedstawienia roli Właściciela Produktu, o której na konkretnym przykładzie firmy Best, z którą współpracuję jako konsultant, opowiem w trakcie konferencji 20 września w Warszawie.

Czytaj dalej Artykuł o roli PO w computerworldzie

Praca operacyjna SMa mnie przeraża

Są takie momenty, gdy snuję plany alternatywne na temat tego, by powrócić na jakiś czas do roli Scrum Mastera. Pełnić tę rolę z całym bagażem doświadczenia jakie mam, ale odświeżyć sobie bezpośrednią praktykę, wrócić do osobistego ubrudzenia sobie rąk codziennością roli lidera służebnego dla danego zespołu scrumowego. Rzadko o tym wspominam, ale jednak mam pewien niedosyt przeżyć jako SM – byłem nim dawno temu, a sposób wypełnienia tej roli z perspektywy czasu woła o pomstę do nieba (choć to pewnie naturalne, że jako początkujący popełniałem kardynalne błędy, któż nie popełniał?). Często zespoły, z którymi pracuję jako Agile Coach wpadają na podobny pomysł, by zatrudnić mnie jako SMa (np. bym przeszedł z nimi przez serię spotkań czy cały sprint jako wzorcowy SM). To jest całkiem dla mnie satysfakcjonujące i podchodzę do takich prób z pokorą, ale jednocześnie często w takim momencie, przypominam sobie, jak bardzo praca Scrum Mastera jest ciężka, a przynajmniej dla mnie – zwłaszcza w tym wszystkim, co SM robi poza spotkaniami.

Czytaj dalej Praca operacyjna SMa mnie przeraża

Dawanie feedbacku – to wcale nie jest takie proste

Bardzo boję się tego momentu, gdy w ramach pracy Agile Coacha przychodzi czas by przekazać konstruktywne uwagi. Scrum Master ma jakieś niedociągnięcia, Product Backlog nie wygląda jak powinien, menedżer ponad zespołem zwinnym zachowuje się w sposób psujący samoorganizację. Wydawałoby się, że to są już dla mnie oczywistości, bez problemu umiem nazwać jakieś problemy i z racji doświadczeń umiem je gładko przekazać, od strony obserwacji, pytań pogłębiających i ewentualnych podpowiedzi rozwiązań na bazie teorii i praktyki. Pewnie patrząc z zewnątrz na mnie, gdy przekazuję takie uwagi, nawet sprawiam wrażenie swobody – ale w środku wszystko mi się niezmiennie od lat kotłuje. Jestem zestresowany i spalam dużo energii w trakcie przekazywania feedbacku.

Czytaj dalej Dawanie feedbacku – to wcale nie jest takie proste

Różne definicje Agile Coacha

Od czasu do czasu w mediach społecznościowych pojawiają się żale na „wysyp agile coachów” i przez jakiś czas reagowałem na to wzruszeniem ramion. Ignorowałem narzekania i kompletnie nie wnikałem czy jest w tym coś głębszego. Znam kilka osób, które twardo przeciwstawiają się etykiecie Agile Coach, nawet, gdy są już na tym poziomie zaawansowania w moim rozumieniu tego słowa i konsekwentnie wolą widzieć się (i tytułują się) Scrum Masterem. Aż ostatnio uderzyło mnie to bezpośrednio, gdy w pewnej sytuacji osobiście zbyt późno zorientowałem się, że Agile Coacha definiują różne firmy na tak różne sposoby.

Czytaj dalej Różne definicje Agile Coacha

Ty jesteś odpowiedzialny za agile w swojej firmie

Jakiś czas temu byłem gościem na budowie pewnego biurowca. Ponieważ trwała jeszcze praca, miałem unikalną (dla mnie) okazję  zobaczenia paru smaczków sposobu organizacji pracy z zupełnie innej branży niż moja. Silną inspiracją było dla mnie coś, co ująłem na tym zdjęciu

Zdjęcie przedstawia lustro wiszące przy wejściu na plac budowy, na którym ważny jest napis „To jest osoba odpowiedzialna za BHP”.

Czytaj dalej Ty jesteś odpowiedzialny za agile w swojej firmie